W całym moim życiu nie widziałam takiego słońca w styczniu. Samo patrzenie na nie dawało szczęście, a bezchmurne niebo dodawało temu wszystkiemu niesamowitego uroku. W tym momencie siedzę na werandzie u mojej ciotki z nad morza.
Oczywiście wszyscy byli zajęci moją młodszą o dwa lata siostrą-Olivią. Nie to, że byłam zazdrosna tylko denerwowało mnie to, że zawsze jest w centrum uwagi. Grrr...
Zaczynając od początku nazywam się Teresa i jestem osiemnastoletnią, zbuntowaną nastolatką, która potrzebuje choć chwili uwagi. Nic mi w życiu nie wychodzi i po prostu nie jestem optymistką. Widzę wszystko tylko i wyłącznie w szarych kolorach. Ostatnio postanowiłam w końcu się komuś wypłakać i chociaż wiem, że pamiętnik wcale nie jest do tego dobrym pomysłem to uważam, że on jako jedyny spróbuje mnie wysłuchać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz